Content




2012-04-15 13:53:15 >> 221. Different shade of pale.

Moved to:

http://differentshadeofpale.wordpress.com

Enjoy. :)



skomentuj (0)




2011-08-26 13:20:58 >> 220. Jeszcze żyję

Długo się zbierałam, żeby coś napisać. Matura poszła całkiem nieźle, na studiach sesja zaliczona w terminie, dostałam się na studia równoległe. Poza tym byłam w międzyczasie na morzu, byłam wychowawczynią na półkolonii, a niebawem znów wybywam na morze. Można powiedzieć - pomieszanie z poplątaniem, czyli... jak zwykle. Po rejsie być może jeszcze Francja - Niemcy, a potem... już uniwersytet i znowu początek wszystkiego. Wesoło, co? :D
Powinnam coś napisać o wakacjach, ale nie mam weny... Napiszę później. :P

bye bye :D

Powiem tyle - mocno nordyckie klimaty, i o! :D



skomentuj (0)




2011-05-01 22:12:26 >> 219. 輝き

Tak sobie siedzę i piszę, piszę i siedzę. Wcześniej robiłam zadania z matematyki. Jak zwykle czuję się słaba jak nieszczęście. Oto co mam po liceum: traumę matematyczną, totalną niewiarę w swoje możliwości, żal do siebie, że kiedyś mogłam wybrać inaczej (przede wszystkim olać tę szkołę. Poszłam tam po części nie chcąc być gorsza od brata, a on tę placówkę odradzał - teraz rozumiem dlaczego, ale to już za późno. Z kilku źródeł wiem, że z naszej kochanej szkoły trafia najwięcej przypadków do zakładu zdrowia psychicznego - dzieciaki nie wyrabiają, ćpają i piją - nie po to by dobrze się bawić, ale żeby odreagować wydarzenia dziejące się w szkole). To wszystko powoduje, że mam ochotę powiedzieć: czy cenicie tego naszego byłego nauczyciela za schematy jakich wykładał? Za to, że podchodził do nas jak do tych, co nie rozumieją tych prostych przykładów? Za to, że potem chodziliście na korepetycje, bo lekcje ze szkoły były takie dobre jak nauczyciel, który je prowadził? Zastanówmy się... Jeśli tak wyglądała lekcja matematyki w "szanującej się" szkole, to najwyraźniej szkoła ta nie zasługuje na miano szanującej się. Przykre, ale prawdziwe...
Tymczasem, żeby nie smęcić, proszę o kciuki: 4,5,6,10,11,12,18. maja :), a także 21. czerwca (to już tak na zaś) :D. W międzyczasie wskoczy pewnie kilka egzaminów. Tymczasem:
4. maja - polski 
5. maja - matematyka
6. maja - angielski
10. maja - biologia
11. maja - kolokwium z podst. przedszkolnej
12. maja - fizyka
18. maja - chemia
Trzymajcie kciuki, a ja... uciekam do książek :D 




skomentuj (0)




2011-04-24 22:51:03 >> 218. Spotkanie z Księciem, Wielkanoc, wakacje.

Tak jak obiecałam, opiszę dziś przebieg spotkanie z Księciem. Jednak najpierw chciałam życzyć czytelnikom wesołych świąt, a przede wszystkim mokrego Dyngusa! :D Oj, będzie się działo. 
Spotkanie z Księciem było bardzo udane. Podczas niego udało mi się być w wielu miejscach, w krótkim czasie, a także... zjeść lody cynamonowe, ubrać się w tradycyjne japońskie kimono (o zgrozo, zakładanie tego wszystkiego trwało bite 40 minut, ale K. sam chciał mnie w tym zobaczyć, więc to, że potem czekał, to tylko i wyłącznie jego sprawa), porozmawiać o różnych głupotach, zrobić sobie spacer po centrum Warszawy, otrzymać bukiet dzudziestu czerwonych róż (ponoć dlatego, że mam dwadzieścia lat), a także poprzytulać się za wszystkie czasy. Czasem tak sobie myślę, że pomysł jego ojca na nasze bycie razem... jednak nie jest najgorszy. Traktuję go bardziej jako starszego brata, ale jest naprawdę świetną osobą. Po prostu rozumiemy się bez słów. Książę jest w połowie Polakiem, w połowie Japończykiem. Jedyne co polskie w jego wyglądzie... to niebieskie oczy. W sumie są one granatowe, duże. Bardzo słodkie :). Włoski japońskie, czarne, proste, puszyste, miękkie w dotyku. . . Jednak tak naprawdę nie wygląd czyni z niego Tego, którego tak bardzo lubię. To wszystko charakter. To, że jesteśmy w stanie ze sobą rozmawiać na różne, często poważne tematy. Pomimo, że wychował się w naszym cudnym kraju ma jednak coś z mentalności azjatyckiej, a ta pozwala myśleć bardziej dalekobieżnie niż "w co ja się jutro ubiorę?" w przypadku młodych ludzi. Nie chcę naszym młodzianom "wrzucać", ale rzadko kiedy zdarza mi się spotkać równolatka, z którym jestem w stanie o czymkolwiek porozmawiać, a który mógłby być ewentualnie kandydatem na kogoś więcej w moim życiu. :) nieważne. Z Księciem jak zwykle, trochę sobie pochodziliśmy, trochę posiedzieliśmy, porozmawialiśmy - i to najważniejsze. Ten kontakt. Szkoda, że w środę wyleciał z powrotem do Osaki. Za rok się zobaczymy, właśnie tam... Choć za rok, to ja mogę być już mężatką... nigdy nie wiadomo... >.<
Wielkanoc - najważniejsze święto katolickie. Jak zwykle przemija mi w dziwnym nastroju >.< Tych świąt, to ja w ogóle nie czuję. Natomiast jestem otoczona życzliwymi ludźmi. Ciąg dalszy w dziale... wakacje :-).
Jak wiadomo w czerwcu nawiedzam Czernobyl i tamtejszą zonę, potem mam rekrutację na studia, a na koniec płynę na rejs Gdańsk-Kopenhaga-Ahus. Wydawałoby się, że to już koniec wakacyjnych wojaży, jednak... to nieprawda. Otóż, od wczoraj wiem, że jadę jeszcze do Paryża. Mam tam pewnego życzliwego japońskiego kolegę, który zaoferował mi darmowy nocleg, a także wyżywienie. Chociaż papu, to akurat będziemy robić we dwójkę. Życie obfituje w różne przypadki. Tym razem zwiedzę Louvre, Wersal, wdrapię się na wieżę Eiffla... W życiu bym nie przypuszczała, że "zdobędę" w tym roku kolejną europejską stolicę. Mam nadzieję, że wrócę cała. Trzymajcie kciuki ;) 
Tymczasem kończę, bo matura tuż tuż, a ja w czarnej d.... ze wszystkim. Teraz będę miała 10-20 dni ciągłej nauki, prawie jak do sesji. Przetrwam to? Może.
Czasem się pojawię, żeby coś napisać, w ramach odstresowywania się przed egzaminami ;)



skomentuj (0)




2011-04-19 08:41:50 >> 217 :D

Wygląda na to, że wszystko jest w porządku i pod kontrolą. Dawno nie byłam tak uśmiechnięta. Jeszcze jakby do tego dołożyć jakieś sukcesy naukowe, to byłoby dopiero wesoło :).
Tymczasem szykuję się do wyjścia. 
Dzisiaj mam spotkanie z kimś, kogo nazwę tutaj Księciem. Nazwę go tak, tylko dlatego,że sam uważa mnie za księżniczkę :) i... traktuje jak młodszą siostrę, z którą zawsze można się powygłupiać.
Czarne włosy, ciemna karnacja, japońska uroda i wielkie niebieskie oczy - a to Ci ciekawe :).Kochajmy go <3
O przebiegu spotkania napiszę kiedy indziej!

ja, mata! :D



skomentuj (0)


Linki

Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link Link

Archiwum

2012
kwiecień
2011
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień

Copyrights & Credits

Site ˆ Yuki .
Blueberry Amnesia